Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ♥ hair. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ♥ hair. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 sierpnia 2012

nowinki włosowe ;D

Witam!
wczorajsze..
jeszcze przed laminowaniem

Tak doszłam do wniosku że dawno nic tu o włosach nie było...tak więc dzisiejsza notka będzie tylko o tym!
W jednej z notek mówiłam o swoich planach <click>, nie wszystkie z nich udało mi się zrealizować...ale nie ważne przechodźmy do sedna notki!


Pierwsze co się zmieniło to zaczęłam pić SKRZYPOKRZYWĘ!

Jak ja ją przygotowuje?
♥ 2 kopiate łyżeczki suszonego skrzypu
♥ 2 kopiate łyżeczki suszonej pokrzywy
Wsypuje to do koszyczka takiego jak się parzy zioła na herbatkę, zalewam wrzątkiem i zostawiam na minimum 20min :)
Pije ją już od miesiąca i włosy urosły mi z jakieś 2,5/3 cm...to sporo bo w normalnym toku włosy rosną max 1cm miesięcznie.
Smak jest specyficzny ale należy pamiętać o jednym! ZIÓŁ SIĘ NIE SŁODZI! Da się przyzwyczaić do tego smaku po jakimś czasie zaczęło mi to nawet smakować, pije to minimum dwa razy dziennie a czasem nawet częściej, ponieważ ja to sobie pije jak herbatę której już od miesiąca nie piłam.
Te ziółka też troszeczkę pomogły mi na paznokcie ale minimalnie. Włosy są coraz zdrowsze a mnie się nic nie dzieje. Wiem od babci(jest zielarką to od niej mam zioła) że wysyp na twarzy i nie tylko następuje tylko gdy organizm jest "zanieczyszczony" mnie na szczęście nic się nie stało :)


Następna rzecz której próbuje jest to MIKSTURA DROŻDŻOWA!

Brzmi ohydnie? Bo to jest ohydne! Ale skuteczne!
Przepis:
♥ 1/4 lub 1/5 kostki drożdży to zależy ja mam takie małe kosteczki więc daje 1/4
♥ zalać do połowy szklanki albo mniej wrzątkiem
♥ będzie tez potrzebne mleko żeby lepiej smakowało
Jak to zrobić?
Tak więc do kubka dajesz te 1/4 drożdży zalewasz wrzątkiem i czekasz do całkowitego ostygnięcia mają być ZIMNE! To mega ważne musimy zabić te drożdże aby po dodaniu cukru i ciepłego mleka nie zaczęły nam rosnąć ;) Mleko musi być ciepłe bo w zimnym cukru kochani nie rozpuścicie. Polecam zatkać nos i na zdrowie szybko wypić i nie myśleć że jest to niezbyt smaczne, do wszystkiego się przyzwyczaicie! Tu macie o tym na blogu Anweny: <click>
Zaczełam to dopiero niedawno więc nie ma na razie co pisać o efektach ale u Anweny macie tego wiele!


A teraz o czymś co od dziś wypróbowuje DOMOWE LAMINOWANIE WŁOSÓW!

Składniki:
♥ duża łyżka żelatyny w proszku...
♥ trzy duże łyżki ugotowanej wody
♥ i do tego odżywka lub maseczka...
Sposób przyrządzenia:
Ja to zrobiłam tak do ceramicznej miseczki wsypałam tą żelatynę, dodałam trzy łyżki wrzącej wody prosto z czajnika, i zaczęłam ubijać taką ubijaczką....do tego dodałam odżywki Isana z witaminami i dalej ubijałam gdy zrobił się taki lepki żel poszłam do łazienki. Zmoczyłam włosy osuszyłam je ręcznikiem i zaczęłam nakładać tą miksturkę...musicie bardzo dokładnie wetrzeć ją we wszystkie miejsca włosów....od czubka głowy po same końce. Gdy to zrobiłam na włosy nałożyłam foliowy czepek i dodatkowo na to ręcznik. Tak z tym musicie sobie być 45minut! Gdy ten czas minie spłukujecie (należy to zrobić dokładnie aby później wam się nie pokleiły) następnie dałam na chwile do turbanu aby je osuszyć....i wysuszyłam zimnym powietrzem włoski.
EFEKT!
♥ miękkie
♥ puszyste
♥ głatkie
♥ i błyszczące włosy!
Osobiście jestem zadowolona z efektu chociaż nie jest on tak jak się spodziewałam ale to może dlatego że użyłam odżywki większość włosomaniaczek użyła maski ale ja aktualnie żadnej nie miałam...


A teraz czego ostatnio używam!

Od naszej lewej:

♥  trzy odżywki Isana ( witaminowa, z olejkiem z babassu, i jedwabna) d/s
♥  na nich leży jedwab który stosuje do ochrony końcówek
♥  balsam do włosów już kiedyś o nim pisałam stosuje go kilka razy w tyg po myciu jest on b/s
♥  i moje nowe odkrycie cudowny szampon do włosów! z rumiankiem leczniczym z Green Pharmacy naprawdę gorąco go polecam!

Na razie to na tyle! Papa! ;*

środa, 30 maja 2012

dwa centymetry mniej...

Witam kochanych was!

Życie wiedzie się powoli na ten tydzień nie mam już żadnej nauki co mnie bardzo cieszy...za to w weekend muszę przysiąść nad kilkoma przedmiotami! Pogoda jest cudna, jutro mam imieniny, w piątek dzień dziecka a życie zaczyna mi się podobać.

Co do tytułu notki...no to byłam dziś u fryz...znaczy się u stylisty( zabił by mnie gdybym napisała to co chciałam) i straciłam 2 cm. moich włosów grzywka też ucierpiała, ale jestem ogólnie zadowolona, mówił coś o jakimś kolorku...ZAPOMNIJ nie ufarbuje sobie włosów!

Jutro sprawdzian z matmy hahaha, uważajcie bo się zacznę uczyć ;D lekcje mnie dobijają, śpię i jest mi duszno...nie mogę wytrzymać w klasie! Pociesza mnie fakt że nadejdzie przerwa i wypad w jedno z zajebistych miejsc u nas w szkole, mamy mini park, taki mini ogród botaniczny no i prawie w każdym miejscu ławeczkę. Kocham za to tę szkołę.


Dzień był męczący, dźwigałam na swoich barkach zamówienia( jestem konsultantką) bark mnie boli, i nie mogłam wyciągnąć dziś wysokich dźwięków na śpiewie!
Humor poprawił mi mój bziknięty( pozytywnie) fryzjer i powiększenie swojej kolekcji odżywek...no co mam ich mało, jak dobrze że mam te imieniny przynajmniej mam trochę kasy ;D
Wpadłam do Rossmann'a tylko po szampon a wyszłam z tym:

 Od lewej:
♥ Balsam do włosów Joanna "Z apteki Babuni"- na opakowaniu napisane jest że nawilża i regeneruje jestem bardzo ciekawa jaki on będzie ;D miód i mleko pachnie cudnie takimi miodowymi ciasteczkami:)
♥ mój ukochany szampon BabyDream dostępny tylko w Rossmann'ie- ten co mam już mi się kończy tak więc...
♥ Pantene Pro-V AQUA LIGHT- "lekka odżywka" - nadaje twoim włosom siłę- nawet sama nie wiem czemu to kupiłam...
♥ Odżywka Isana olej Babasu- już ją miałam ale mi się kończy...ogólnie jest bardzo fajna nie umiem określić dokładniej jej działania...ponieważ mieszam ją z innymi na włosach ;D
ach no i...♥ pojemniczek 100ml- będę w nim rozcieńczała szampon i do tego ma fantastyczny dozownik ;D

Kilka dni temu w dzień matki po koncercie( nie mam fajnych foto) poszłyśmy do centrum handlowego udało mi się namówić mamę na "ciasteczko z wróżbą" :) było pyszne smakowało jak te wafelki w deserach lodowych a w środku oczywiście pozytywna wróżba i numery w totka ;D


Do przeczytania kiedyś tam ;*

niedziela, 6 maja 2012

nadszedł koniec majowej laby...;(

Siemanko!

Słonko świeciło, ptaszki śpiewały, basen zaliczony- czyli weekend majowy totalnie udany! Tym bardziej że przez "chorobę był przedłużony o kolejne 4 dni(na początku). Spanie do południa też było więc mam nadzieję że jestem wystarczająco wyspana i wstanę jutro do szkoły.

Kilka słów o planach pielęgnacyjnych moich włosów na miesiąc maj:
Postanowiłam bardziej o nie zadbać, oprócz używania bezsilikonowego szamponu(Baby Dream), odżywki do włosów(Issana) i jedwabiu(Marion lub Artistle) postanowiłam kupić sobie:
♥ olej kokosowy
♥ i jeszcze jakiś olej najlepiej z pestek winogron
♥ pić skrzypokrzywę
Dodatkowo kupiłam sobie drewnianą szczotkę...nie elektryzuje i nie puszy włosów...ładnie je układa.
Tak więc zobaczę jak to będzie z tymi moimi włosami, ale jestem pewna że jeszcze o tym w najbliższym czasie napiszę.

Postanowiłam że wstawię tu jakieś moje zdjęcie niestety nie widać na nim w całej okazałości moich włosów ale zawsze coś, a więc oto ja:


Co by tu jeszcze, szczerze nie wiem co mam jeszcze pisać. Zazwyczaj notki kiedyś do mnie przychodziły gdy miałam inne blogi ale teraz nic do mnie nie chce przyjść. Muszę się wziąć w garść jutro szkoła we wtorek wolne(matury) i poszukiwanie butów do sukienki na komunię brata, życzcie mi powodzenia!

Dla umilenia czasu...Demi Lovato- Give Your Heart a Break TYLKO MI SIĘ TU NIE ZRAŻAĆ WYKONAWCĄ utwór naprawdę jest dobry, i ten tekst ♥

środa, 4 kwietnia 2012

kuracja dla włosów!

Witam!

Niedawno postanowiłam zapuścić włosy mniej więcej do pępka ale niestety nie są one w idealnym stanie. Zainspirowana koleżanką postanowiłam o nie zadbać w całkiem inny sposób niż to robiłam do tej pory. Metody naturalne, może nie do końca sama natura ale na pewno bardziej naturalne niż te wszystkie szampony reklamowane w telewizji.

Na początek postanowiłam kupić nowy szampon do włosów. Dowiedziałam się że te dla dzieci są najmniej szkodliwe i zawierają najmniej sztucznych składników tak więc zdecydowałam się go kupić. Do tego dokupiłam odżywkę do włosów z Isana, wiem że nie jest to najlepsza firma ale tu chodzi bardziej o ochronę włosów przed innym szamponem którego będę używać raz na 4 dni. Mam tak troszeczkę przetłuszczające się włosy i stosuję Head & Shoulders do włosów przetłuszczających się. Nie mogę go używać codziennie ponieważ bardzo wysusza mi włosy które później się plączą i kołtunią.

W planach mam też zamiar bardziej wgłębić się w tajniki pielęgnacji włosów słyszałam o jakiejś kuracji drożdżowej itp. Ale o tym to muszę na razie poczytać.

Zostawiam was z dawką zdjęć włosów o których marzę i lecę. Bay! ;*

muszę takie mieć!